Skończyłeś wszystkie odsłony Assassin's Creed i czujesz pustkę, której nie potrafi wypełnić żadna inna gra? Doskonale rozumiem to uczucie. Seria Ubisoftu wyznaczyła pewne standardy, jeśli chodzi o rozgrywkę w otwartym świecie, skradanie i historyczne (lub fantastyczne) klimaty. Na szczęście, rynek gier jest na tyle bogaty, że można znaleźć tytuły, które oferują podobne, a czasem nawet głębsze wrażenia. Ten artykuł to Twój przewodnik po grach, które powinny znaleźć się na liście zakupów każdego fana Asasynów, pomagając Ci podjąć świadomą decyzję, co dalej.
Gry, które zadowolą fana Assassin's Creed
- Kluczowe cechy to otwarty świat, perspektywa TPP, skradanie, parkour i rozbudowana walka
- Ghost of Tsushima jest często uznawane za "lepszego Assassin's Creeda w Japonii"
- Seria Horizon łączy futurystyczny świat z elementami eksploracji i walki AC
- Wiedźmin 3 to propozycja dla tych, którzy cenią fabułę i rozbudowane RPG
- Dying Light 2 oferuje mistrzowski parkour w apokalipsie zombie
- Śródziemie: Cień Wojny wyróżnia się unikalnym systemem Nemezis
- Batman: Arkham to kwintesencja skradania i płynnej walki w otwartym Gotham

Skończyłeś wszystkie Assassin's Creedy? Oto 7 gier, które wypełnią pustkę po serii Ubisoftu
Wiem, że dla wielu z Was seria Assassin's Creed to coś więcej niż tylko gry to podróże w czasie, historie o walce o wolność i niezapomniane postacie. Ale co, gdy historia się kończy, a Wy wciąż szukacie tej jednej, idealnej gry, która dostarczy podobnych emocji? Nie martwcie się, mam dla Was kilka propozycji. Choć żadna gra nie jest idealną kopią AC, wiele z nich potrafi zaoferować równie satysfakcjonujące doświadczenia, a czasem nawet zaskoczyć czymś nowym. Przygotowałem listę tytułów, które, mam nadzieję, pomogą Wam znaleźć kolejną przygodę, która wciągnie Was bez reszty.
Czego szukamy w grach "podobnych do AC"? Krótki przewodnik po kluczowych elementach
Kiedy mówimy o grach "w stylu Assassin's Creed", zazwyczaj mamy na myśli kilka kluczowych elementów, które sprawiają, że te tytuły są tak wyjątkowe. Po pierwsze, otwarty świat ogromna, tętniąca życiem przestrzeń do eksploracji, pełna sekretów do odkrycia i zadań do wykonania. Po drugie, perspektywa trzeciej osoby (TPP), która pozwala nam podziwiać postać i otoczenie, co jest kluczowe dla immersji w tego typu grach. Bardzo ważna jest też możliwość skradania cichego eliminowania wrogów, pozostawania w cieniu i planowania swoich ruchów. Nieodłącznym elementem jest również parkour, czyli płynne przemieszczanie się po dachach, ścianach i innych elementach otoczenia, co dodaje grze dynamiki i poczucia swobody. Do tego dochodzi rozbudowany system walki, który pozwala na różnorodne podejście do starć, czy to z użyciem broni białej, dystansowej, czy specjalnych umiejętności. Wreszcie, fani AC cenią sobie historyczne lub fantastyczne tło, które przenosi ich w inne czasy i światy, oraz angażującą narrację, która trzyma w napięciu od początku do końca. To właśnie te elementy staram się uwzględnić, rekomendując kolejne tytuły.
Jak korzystać z tej listy, by znaleźć idealną grę dla siebie?
Przeglądając poniższe propozycje, zachęcam Was do zwrócenia uwagi na to, co w Assassin's Creed cenicie najbardziej. Czy jest to historyczny realizm, swoboda parkouru, satysfakcjonujące skradanie, czy może epicka fabuła? Każda z wymienionych gier oferuje coś nieco innego, kładąc nacisk na inne aspekty rozgrywki. Zastanówcie się, które elementy są dla Was kluczowe, a które mogą być mniej ważne. Dzięki temu łatwiej będzie Wam wybrać tytuł, który najlepiej trafi w Wasze gusta i zapewni Wam długie godziny fantastycznej zabawy. Pamiętajcie, że to Wasza przygoda i Wasz wybór!

Ghost of Tsushima: Czy to najlepszy Assassin's Creed, który nie jest Assassin's Creedem?
Jeśli szukacie gry, która w ostatnich latach najbardziej zbliżyła się do ducha starych, dobrych odsłon Assassin's Creed, a jednocześnie wniosła coś od siebie, to Ghost of Tsushima jest dla Was. Często słyszę, że to "lepszy Assassin's Creed w Japonii", i choć to mocne stwierdzenie, to ma sporo racji. Gra zabiera nas do feudalnej Japonii, oferując przepiękny, otwarty świat, który aż prosi się o eksplorację. System walki jest niezwykle satysfakcjonujący, a skradanie daje poczucie bycia prawdziwym samurajskim duchem. To tytuł, który potrafi wciągnąć bez reszty, oferując zarówno epicką historię, jak i mnóstwo swobody w działaniu.
Samuraj czy Duch? Dwie ścieżki rozwoju, które zmieniają wszystko
Jednym z najciekawszych aspektów Ghost of Tsushima jest dwoistość, jaką oferuje graczowi. Możemy grać jako honorowy samuraj, stając twarzą w twarz z wrogiem w otwartym pojedynku, albo przyjąć rolę Ducha, skradając się w cieniu, eliminując przeciwników z zaskoczenia i siejąc strach. Ta swoboda wyboru stylu gry przypomina nieco to, co fani Assassin's Creed cenią w swoich ulubionych postaciach możliwość podejścia do zadania na różne sposoby. Wybór ścieżki wpływa nie tylko na sposób prowadzenia walki, ale także na reakcje NPC-ów i ogólne postrzeganie bohatera przez świat gry. To właśnie ta elastyczność sprawia, że rozgrywka jest tak świeża i angażująca.
Dlaczego świat Cuszimy wciąga bardziej niż jakakolwiek mapa Ubisoftu?
Większość gier z otwartym światem polega na wypełnianiu mapy ikonami, które prowadzą nas do kolejnych zadań. Ghost of Tsushima postanowiło pójść inną drogą i to jest jeden z jej największych atutów. Zamiast sztampowych znaczników, gra wykorzystuje subtelne wskazówki wizualne w świecie gry. Złoty wiatr prowadzi nas do celów, ptaki towarzyszą nam podczas eksploracji, a lisy wskazują drogę do ukrytych świątyń. To podejście jest niesamowicie immersyjne i sprawia, że odkrywanie świata staje się naturalnym procesem, a nie tylko ślepym podążaniem za celownikiem. Czujemy się, jakbyśmy naprawdę przemierzali Cuszimę, a nie tylko zaliczali kolejne punkty na mapie, co jest odświeżającą odmianą od tego, co znamy z wielu gier Ubisoftu, w tym Assassin's Creed.
Podobieństwa i różnice: Czym Jin Sakai zawstydza, a w czym ustępuje Asasynom?
Podobieństwa:
- Przepiękny, otwarty świat historyczny (feudalna Japonia).
- Silny nacisk na skradanie i eliminację wrogów z zaskoczenia.
- Satysfakcjonująca walka w perspektywie trzeciej osoby (TPP).
- Elementy wspinaczki i swobodnego przemieszczania się po świecie.
- Angażująca fabuła z silnym bohaterem.
Różnice:
- Bardziej unikalny system eksploracji, oparty na wskazówkach wizualnych, a nie na mapie pełnej ikon.
- Głębsza i bardziej wymagająca walka kataną, z naciskiem na parowanie i postawy.
- Brak elementów RPG w takim stopniu jak w nowszych odsłonach Assassin's Creed (np. rozbudowane drzewka umiejętności czy ekwipunek).
- Mniej elementów "parkourowych" w stylu swobodnego biegania po dachach; wspinaczka jest bardziej ograniczona do wyznaczonych punktów.
Seria Horizon (Zero Dawn & Forbidden West): Prehistoryczna przyszłość z nutą skradania
Jeśli jesteście fanami Assassin's Creed, ale szukacie czegoś z bardziej fantastycznym, a jednocześnie intrygującym settingiem, to seria Horizon jest strzałem w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie świat, w którym ludzkość powróciła do plemiennej egzystencji, a Ziemię opanowały gigantyczne, mechaniczne bestie. Brzmi jak science-fiction, prawda? A jednak, gra potrafi dostarczyć wrażeń bardzo zbliżonych do tych z AC. Mamy tu rozległy otwarty świat do eksploracji, elementy skradania, walkę z perspektywy trzeciej osoby i wciągającą historię. Choć zamiast ukrytego ostrza mamy łuk, a zamiast Assassinów łowczynię Aloy, to poczucie odkrywania tajemnic i pokonywania potężnych przeciwników jest równie silne.
Łuk, włócznia i pułapki: Jak polowanie na mechaniczne bestie odświeża formułę walki
Walka w Horizon to coś zupełnie innego niż to, do czego przyzwyczaiły nas Assassin's Creed. Zamiast bezpośredniego starcia z grupą wrogów, tutaj kluczem jest strategia i wykorzystanie słabych punktów przeciwników. Aloy dysponuje szerokim arsenałem łuków, włóczni i różnego rodzaju pułapek, które pozwalają na precyzyjne atakowanie mechanicznych bestii. Możemy zestrzeliwać im części pancerza, wyłączać kluczowe systemy czy zastawiać pułapki, które w odpowiednim momencie uruchomimy. To podejście wymaga taktycznego myślenia i przygotowania, co jest odświeżającą odmianą od często bardziej bezpośredniej walki w AC, ale równie satysfakcjonującą, gdy uda nam się pokonać potężnego przeciwnika.
Wspinaczka i eksploracja: Czy Aloy porusza się równie zwinnie jak Ezio?
Choć Aloy nie jest asasynem w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, jej zwinność i umiejętność poruszania się po świecie są imponujące. Wspinaczka w Horizon jest bardziej ograniczona niż w Assassin's Creed zazwyczaj korzystamy z wyznaczonych punktów, aby dostać się na wyższe partie terenu czy budynków. Jednakże, sama eksploracja jest niezwykle satysfakcjonująca. Odkrywanie ukrytych jaskiń, starożytnych ruin czy wspinanie się na wysokie punkty widokowe, aby zmapować teren, daje poczucie przygody, które fani AC z pewnością docenią. Gra oferuje wiele możliwości pionowej eksploracji i odkrywania sekretów, co sprawia, że świat jest żywy i pełen tajemnic.
Od ruin po dżunglę: Dlaczego ten postapokaliptyczny świat jest tak fascynujący?
Świat Horizon to prawdziwe arcydzieło projektowania. Gra płynnie łączy elementy pradawne z futurystycznymi. Z jednej strony mamy bujne dżungle, malownicze doliny i starożytne ruiny, które przypominają nam o utraconej cywilizacji. Z drugiej strony, te krajobrazy są przemierzane przez olbrzymie, mechaniczne stworzenia, które przypominają dinozaury. Ta unikalna mieszanka sprawia, że świat gry jest niezwykle fascynujący i pełen kontrastów. Odkrywanie, jak doszło do tej postapokaliptycznej rzeczywistości i jak ludzkość próbuje sobie z nią radzić, jest jednym z głównych motorów napędowych rozgrywki.
Wiedźmin 3: Dziki Gon: Gdy fabuła i postacie liczą się bardziej niż ciche zabójstwa
Wiem, że dla wielu fanów Assassin's Creed kluczowe są elementy skradania i parkouru. Ale co, jeśli powiem Wam, że istnieje gra z ogromnym, otwartym światem, świetną walką z perspektywy trzeciej osoby i fabułą, która potrafi przyćmić wszystko inne? Mowa oczywiście o Wiedźminie 3: Dziki Gon. Choć gra kładzie większy nacisk na elementy RPG, dialogi i wybory moralne, to jej rozmach i jakość wykonania sprawiają, że fani AC z pewnością odnajdą w niej coś dla siebie. To tytuł, który udowadnia, że można stworzyć wciągający świat, który nie musi opierać się wyłącznie na mechanikach skradania.
Otwarty świat pełen decyzji: Jak Velen i Skellige porównują się do Egiptu czy Grecji?
Rozmach otwartego świata w Wiedźminie 3 jest absolutnie oszałamiający. Od ponurych bagien Velen, przez tętniące życiem miasta, po surowe wyspy Skellige każda lokacja jest unikalna i pełna detali. W porównaniu do rozległych map z nowszych odsłon Assassin's Creed, takich jak Egipt w Origins czy Grecja w Odyssey, świat Wiedźmina 3 jest równie imponujący, ale jednocześnie bardziej "przyziemny" i pełen życia. Co więcej, tutaj nasze decyzje mają realny wpływ na świat i jego mieszkańców. To sprawia, że eksploracja jest nie tylko przyjemna, ale i znacząca, co jest jednym z najsilniejszych punktów tej gry.
Walka mieczem i znakami: Gdzie leżą największe różnice w systemie walki?
System walki w Wiedźminie 3 jest znacznie bardziej złożony niż w większości odsłon Assassin's Creed. Geralt, jako wiedźmin, wykorzystuje nie tylko dwa rodzaje mieczy (stalowy do ludzi, srebrny do potworów), ale także znaki magiczne i eliksiry. Walka wymaga strategicznego podejścia musimy analizować typ przeciwnika, dobierać odpowiednią broń, stosować znaki, które osłabiają lub ogłuszają wrogów, i pamiętać o spożywaniu eliksirów, które wzmacniają nasze zdolności. To wszystko sprawia, że starcia są bardziej taktyczne i wymagające, co może być odświeżającą odmianą dla graczy przyzwyczajonych do prostszych mechanik walki w AC.
Czy fan AC odnajdzie się w świecie RPG? Analiza dla niezdecydowanych
Jeśli wahasz się przed Wiedźminem 3 z powodu jego silnych elementów RPG, pozwól, że Cię uspokoję. Choć gra oferuje rozbudowane drzewka umiejętności, ekwipunek i dialogi, to jej rdzeń eksploracja, walka i wciągająca fabuła jest czymś, co z pewnością doceni każdy fan Assassin's Creed. Mniej tu parkouru i skradania, ale więcej głębi postaci, moralnych dylematów i poczucia bycia częścią żyjącego świata. Jeśli szukasz gry, która nagrodzi Cię za poświęcony czas niezapomnianymi historiami i niezapomnianymi postaciami, Wiedźmin 3 jest doskonałym wyborem, nawet jeśli nie jesteś zagorzałym fanem gatunku RPG.
Śródziemie: Cień Wojny: Zostań panem Mordoru dzięki rewolucyjnemu systemowi Nemezis
Jeśli szukacie gry, która łączy elementy znane z Assassin's Creed i serii Batman: Arkham, a do tego dodaje coś absolutnie unikalnego, to Śródziemie: Cień Wojny jest dla Was. Gra oferuje nie tylko płynny system walki i parkouru, ale przede wszystkim rewolucyjny system Nemezis, który tworzy osobiste historie z wrogami. To właśnie ten element sprawia, że Śródziemie: Cień Wojny wyróżnia się na tle innych tytułów i może zaoferować fanom AC coś, czego nie znajdą nigdzie indziej.
Twórz własne historie z orkami: Jak system Nemezis generuje niezapomniane momenty
System Nemezis w Śródziemiu: Cień Wojny to prawdziwy majstersztyk. Pozwala on na tworzenie unikalnych, dynamicznych relacji z wrogimi kapitanami orków. Każdy kapitan ma swoje mocne i słabe strony, własną osobowość i historię. Jeśli pokonasz Taliona, ork awansuje, stając się silniejszy i pamiętając o waszym starciu. Jeśli jednak Talionowi uda się przetrwać, może go zranić, a potem wrócić, by go wykończyć. Te osobiste historie sprawiają, że każdy wróg staje się kimś więcej niż tylko przeciwnikiem staje się częścią Waszej opowieści. To element, którego absolutnie brakuje w Assassin's Creed i który sprawia, że ta gra jest tak wyjątkowa.
Parkour i walka inspirowane AC: Poczuj się jak Talion, mroczny strażnik Gondoru
Mechaniki poruszania się i walki w Śródziemiu: Cień Wojny są mocno inspirowane seriami Assassin's Creed i Batman: Arkham. Talion porusza się z niezwykłą zwinnością, potrafi wspinać się po budynkach, przeskakiwać przez przeszkody i wykonywać efektowne akrobacje. System walki jest płynny i dynamiczny, pozwala na łączenie ataków, uników i kontrataków, dając graczowi poczucie bycia potężnym wojownikiem. Choć może nie jest tak rozbudowany jak w niektórych odsłonach AC, to z pewnością dostarcza mnóstwo frajdy i satysfakcji z każdego starcia.
Budowanie armii i oblężenia twierdz: Element strategiczny, którego brakuje w Assassin's Creed
Oprócz dynamicznej akcji i systemu Nemezis, Śródziemie: Cień Wojny oferuje również element strategiczny, który jest rzadko spotykany w grach tego typu. Gracz może budować własną armię orków, rekrutując ich i awansując. Następnie można wykorzystać tę armię do oblężenia fortec wroga. To dodaje grze głębi i sprawia, że rozgrywka staje się bardziej rozbudowana. Choć fani Assassin's Creed mogą nie być przyzwyczajeni do tego typu mechanik, to z pewnością docenią możliwość wpływania na przebieg wojny w Mordorze na taką skalę.
Seria Batman: Arkham: Zostań Mrocznym Rycerzem w otwartym świecie Gotham
Jeśli kochacie skradanie i satysfakcjonującą walkę, a do tego lubicie mroczne klimaty, to seria Batman: Arkham, a zwłaszcza Arkham Knight, jest dla Was. Choć nie jest to gra historyczna, to oferuje otwarty świat, który jest równie fascynujący do eksploracji, co starożytne miasta z Assassin's Creed. Połączenie mistrzowskiego skradania, gadżetów i płynnego systemu walki sprawia, że wcielenie się w Mrocznego Rycerza to czysta przyjemność. To tytuł, który udowadnia, że można stworzyć grę superbohaterską na najwyższym poziomie, która zadowoli nawet najbardziej wymagających graczy.
Drapieżnik doskonały: Dlaczego skradanie się w Arkham Knight to czysta perfekcja?
Skradanie w Batman: Arkham Knight to coś więcej niż tylko możliwość eliminowania wrogów z zaskoczenia. To prawdziwa sztuka. Batman dysponuje arsenałem gadżetów, które pozwalają mu na manipulowanie środowiskiem, odwracanie uwagi wrogów czy ich unieszkodliwianie z dystansu. Możemy wykorzystywać cienie, wentylację, a nawet samą architekturę Gotham, aby pozostać niewidzialnym. Poczucie bycia drapieżnikiem, który obserwuje swoje ofiary z góry, planując każdy ruch, jest niezwykle satysfakcjonujące. To mistrzostwo w wykonaniu mechanik skradania, które może zawstydzić nawet niektóre odsłony Assassin's Creed.
System walki Freeflow: Choreografia ciosów, której pozazdrościłby każdy Asasyn
System walki "Freeflow Combat" w serii Batman: Arkham to coś, co zapisało się złotymi zgłoskami w historii gier akcji. Jest niezwykle płynny, intuicyjny i pozwala na tworzenie efektownych kombinacji ciosów, uników i kontrataków. Batman porusza się z gracją i siłą, a każdy ruch jest częścią choreografii. To poczucie rytmu i dynamiki w walce jest czymś, co fani Assassin's Creed z pewnością docenią. Choć mechanika jest inna, to satysfakcja z pokonania grupy przeciwników w widowiskowy sposób jest równie wielka.
Od Arkham City do Knight: Ewolucja otwartego świata i poruszania się po nim
Seria Batman: Arkham przeszła długą drogę, jeśli chodzi o projektowanie otwartego świata. W Arkham City mieliśmy już dużą, ale wciąż dość ograniczoną przestrzeń. Dopiero Arkham Knight przeniósł nas do w pełni otwartego Gotham, które można było eksplorować na wiele sposobów. Batman korzysta z linki z hakiem, aby szybko przemieszczać się między budynkami, a także z Batmobilu, który dodaje zupełnie nowy wymiar eksploracji i walki. Choć nie jest to parkour w czystym tego słowa znaczeniu, to swoboda poruszania się po mieście i możliwość szybkiego dotarcia w dowolne miejsce jest porównywalna z tą, którą oferują najlepsze odsłony Assassin's Creed.
Dying Light 2: Stay Human: Gdy parkour spotyka apokalipsę zombie
Jeśli szukacie gry, która oferuje niesamowity parkour, brutalną walkę i klimat apokalipsy zombie, to Dying Light 2: Stay Human jest dla Was. Choć perspektywa pierwszej osoby (FPP) może być dla niektórych odmienna od tego, do czego przyzwyczaiły ich gry z serii Assassin's Creed, to swoboda ruchu i adrenalina, jaką oferuje ta gra, są nieporównywalne. To tytuł, który stawia na dynamikę, szybkość i przetrwanie, dostarczając wrażeń, których próżno szukać w innych grach.
Swoboda ruchu na sterydach: Dlaczego system parkouru tutaj deklasuje konkurencję?
System parkouru w Dying Light 2 jest powszechnie uważany za jeden z najlepszych w historii gier wideo. Płynność animacji, intuicyjne sterowanie i ogromna swoboda w przemieszczaniu się po mieście sprawiają, że czujemy się jak prawdziwi akrobaci. Możemy biegać po dachach, skakać między budynkami, zjeżdżać po ścianach, a nawet wykorzystywać elementy otoczenia do wykonywania efektownych ewolucji. Ta swoboda ruchu jest na zupełnie innym poziomie niż w Assassin's Creed, gdzie parkour jest bardziej ograniczony do wyznaczonych ścieżek. Tutaj ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.
Brutalna walka w FPP: Jak perspektywa pierwszej osoby zmienia dynamikę starć?
Walka w Dying Light 2, podobnie jak parkour, odbywa się w perspektywie pierwszej osoby. Jest ona brutalna, dynamiczna i bardzo satysfakcjonująca. Używamy różnego rodzaju broni białej, od rur po maczety, a także łuków i innych narzędzi. Perspektywa FPP sprawia, że czujemy się bardziej zanurzeni w akcji, a każde uderzenie czy blokowanie nabiera większego znaczenia. Choć walka w Assassin's Creed jest bardziej widowiskowa i skupiona na pojedynkach, to brutalność i immersja w Dying Light 2 oferują zupełnie inne, ale równie angażujące doświadczenie.
Cykl dnia i nocy: Groza, która nadchodzi po zmroku i zmienia zasady gry
Jednym z najbardziej innowacyjnych elementów Dying Light 2 jest cykl dnia i nocy. W dzień świat jest stosunkowo bezpieczny, choć nadal pełen zagrożeń. Jednak po zmroku sytuacja diametralnie się zmienia. Miasto opanowują znacznie groźniejsze i bardziej agresywne zombie, a my musimy polegać na swoich umiejętnościach parkouru i skradania, aby przetrwać. Ten element dodaje grze element survival horroru i sprawia, że rozgrywka jest nieprzewidywalna i pełna napięcia. To coś, czego fani Assassin's Creed, przyzwyczajeni do bardziej stabilnych warunków, z pewnością nie doświadczyli.
Immortals Fenyx Rising: Assassin's Creed Odyssey na wesoło?
Jeśli szukacie gry osadzonej w świecie greckiej mitologii, która oferuje otwarty świat, eksplorację i elementy akcji, ale jednocześnie jest znacznie lżejsza i bardziej humorystyczna niż Assassin's Creed Odyssey, to Immortals Fenyx Rising jest dla Was. Często porównywana do połączenia AC z The Legend of Zelda, gra ta oferuje unikalne podejście do znanych motywów, które z pewnością przypadnie do gustu fanom serii Ubisoftu, szukającym czegoś mniej poważnego.
Mitologia grecka w krzywym zwierciadle: Humorystyczne podejście do znanych motywów
Jednym z największych atutów Immortals Fenyx Rising jest jego humor. Gra bawi się konwencjami greckiej mitologii, przedstawiając bogów i herosów w sposób lekki i często absurdalny. Narracja jest pełna żartów, sarkazmu i nawiązań, co sprawia, że rozgrywka jest niezwykle przyjemna i odprężająca. W porównaniu do bardziej poważnego tonu Assassin's Creed Odyssey, Immortals Fenyx Rising oferuje świeże i zabawne spojrzenie na znane historie, co jest miłą odmianą.
Eksploracja i zagadki logiczne: Co gra czerpie z Zeldy, a co z AC?
Pod względem eksploracji i zagadek logicznych, Immortals Fenyx Rising czerpie inspiracje z wielu źródeł. Otwarty świat, pełen sekretów do odkrycia, przypomina ten z Assassin's Creed, gdzie eksploracja jest nagradzana. Jednocześnie, gra oferuje mnóstwo zagadek logicznych, które przypominają te z The Legend of Zelda, wymagając od gracza sprytu i wykorzystania różnych umiejętności. Parkour i wspinaczka również nawiązują do mechanik znanych z AC, pozwalając na swobodne przemieszczanie się po malowniczych terenach.
Dla kogo jest ta gra? Idealny wybór, jeśli szukasz lżejszej i bardziej kolorowej przygody
Immortals Fenyx Rising to gra idealna dla tych, którzy szukają lżejszej, bardziej kolorowej i nastawionej na zagadki przygody. Jeśli cenicie sobie humor, ciekawe łamigłówki i eksplorację w fantastycznym świecie, a jednocześnie nie przeszkadza Wam odejście od historycznego realizmu, to ten tytuł z pewnością Was zachwyci. Jest to świetna alternatywa dla fanów Assassin's Creed, którzy chcą odpocząć od bardziej poważnych tytułów i zanurzyć się w świat pełen magii i humoru.
Którą drogę wybrać? Finalne wskazówki dla poszukiwaczy przygód
Wybór kolejnej gry po zakończeniu przygód z Assassin's Creed może być trudny, ale mam nadzieję, że ta lista pomogła Wam zawęzić poszukiwania. Każda z wymienionych gier oferuje unikalne wrażenia, ale wszystkie mają coś, co może urzec fana serii Ubisoftu. Pamiętajcie, że kluczem jest dopasowanie gry do Waszych indywidualnych preferencji. Zastanówcie się, co najbardziej cenicie w grach i wybierzcie tytuł, który najlepiej odpowiada Waszym oczekiwaniom.
Jeśli kochasz historię i skradanie... Wybierz Ghost of Tsushima
Jeśli Waszym priorytetem jest historyczny klimat, piękny otwarty świat i satysfakcjonujące skradanie połączone z widowiskową walką, to Ghost of Tsushima jest dla Was. Ta gra to niemal idealne połączenie tego, co najlepsze w Assassin's Creed, z unikalnym japońskim sznytem. To doświadczenie, które zapadnie Wam w pamięć na długo.
Jeśli fascynuje Cię eksploracja i unikalny świat... Sięgnij po serię Horizon
Dla tych, którzy cenią sobie odkrywanie niepowtarzalnych, pełnych tajemnic światów i innowacyjne podejście do walki, seria Horizon będzie strzałem w dziesiątkę. Połączenie postapokaliptycznej wizji z plemienną ludzkością i mechanicznymi bestiami tworzy unikalną atmosferę, a rozbudowana fabuła i system walki zapewnią wiele godzin fascynującej rozgrywki.
Przeczytaj również: Gdzie pobrać gry na PC za darmo i uniknąć oszustw w sieci
Jeśli pragniesz swobody ruchu i adrenaliny... Nie ma nic lepszego niż Dying Light 2
Jeśli Waszym celem jest maksymalna swoboda ruchu, adrenalina i dynamiczna akcja, to Dying Light 2: Stay Human jest grą dla Was. Niesamowity system parkouru, brutalna walka w perspektywie pierwszej osoby i nieprzewidywalny cykl dnia i nocy sprawią, że poczujecie prawdziwy dreszcz emocji i będziecie walczyć o przetrwanie w świecie opanowanym przez zombie.
