Witajcie, gracze! Jeśli właśnie skończyliście przygodę z Deaconem St. Johnem i jego wiernym motocyklem, albo po prostu szukacie czegoś, co przypomni Wam te emocje, to dobrze trafiliście. Wiem z własnego doświadczenia, jak trudno jest znaleźć grę, która idealnie wpasuje się w nasze oczekiwania po czymś tak charakterystycznym jak Days Gone. To tytuł, który potrafił wciągnąć na długie godziny, oferując unikalną mieszankę akcji, survivalu i poruszającej historii. Ale co sprawia, że właśnie tego szukamy w innych grach?
Czym Days Gone skradło serca graczy i czego szukamy u jego następców?
Days Gone, które pojawiło się na rynku w 2019 roku, to coś więcej niż tylko kolejna gra o zombie. To przygodowa akcja osadzona w postapokaliptycznym, otwartym świecie, który został zdewastowany przez pewną paskudną pandemię. Ta zaraza zamieniła większość ludzkości w agresywne, stadne istoty zwane "świrusami". Wcielamy się w Deacona St. Johna, byłego członka gangu motocyklowego, który przemierza dzikie i niebezpieczne tereny Oregonu na swoim zaufanym motocyklu. To właśnie ta mieszanka elementów sprawiła, że gra zapisała się w pamięci wielu z nas.
Krótka anatomia fenomenu: hordy, motocykl i surowy świat Oregonu
Co konkretnie sprawiło, że Days Gone jest tak wyjątkowe? Myślę, że kluczem jest kilka elementów, które doskonale ze sobą współgrają:
- Otwarty świat w realiach postapokaliptycznych: Eksploracja rozległego, niebezpiecznego świata, pełnego ukrytych miejsc i zagrożeń, stanowiła trzon rozgrywki. Każda wyprawa poza bezpieczne schronienie była potencjalną przygodą.
- Walka z hordami: To chyba najbardziej ikoniczny element gry. Starcie z kilkuset świrusami jednocześnie to doświadczenie, które wymagało nie tylko odwagi, ale przede wszystkim strategicznego myślenia. Planowanie ucieczki, wykorzystanie otoczenia to było coś, czego próżno szukać gdzie indziej.
- Motocykl jako kluczowy element: Nasz dwukołowy rumak to nie tylko środek transportu. To nasz towarzysz, który wymagał ciągłej troski napraw, ulepszeń, a przede wszystkim paliwa. Zarządzanie nim było integralną częścią survivalu.
- Wątek fabularny i survival: Połączenie wciągającej, osobistej historii Deacona z nieustanną walką o przetrwanie, zbieraniem zasobów i rzemiosłem (craftingiem) tworzyło naprawdę immersyjne doświadczenie.
Jakie elementy sprawiają, że szukamy "czegoś w tym stylu"?
Kiedy już raz doświadczymy czegoś tak specyficznego jak Days Gone, naturalne jest, że szukamy podobnych wrażeń. Gracze, tak jak ja, często poszukują gier, które oferują:
- Swobodę eksploracji w rozległym, otwartym świecie.
- Klimat postapokalipsy, często z naciskiem na walkę z hordami zombie lub innych zarażonych.
- Elementy survivalowe, które wymagają od nas zarządzania zasobami, craftingu i podejmowania trudnych decyzji.
- Wciągającą fabułę, która angażuje emocjonalnie i sprawia, że zależy nam na losach bohaterów.
- Unikalny element, który wyróżnia grę na tle innych w przypadku Days Gone był to oczywiście motocykl.
To właśnie ta kombinacja sprawia, że szukamy gier, które w jakiś sposób nawiązują do tego, co pokochaliśmy w przygodach Deacona.
Gry z naciskiem na fabułę i emocje w świecie po apokalipsie
Czasami to właśnie historia i głębokie przeżycia emocjonalne są dla nas najważniejsze. W takich momentach otwarty świat schodzi na dalszy plan, a my szukamy tytułów, które poruszą naszą wyobraźnię i serce, nawet jeśli ich struktura jest bardziej liniowa niż w Days Gone.
The Last of Us Part I & II: Gdy historia jest ważniejsza niż otwarty świat
Seria The Last of Us to absolutny klasyk, jeśli chodzi o opowiadanie historii w grach wideo. Choć świat przedstawiony jest równie postapokaliptyczny i pełen zagrożeń co w Days Gone, tutaj nacisk położony jest przede wszystkim na emocjonalną podróż Joela i Ellie. Walka o przetrwanie jest brutalna i realistyczna, a relacja między bohaterami rozwija się w sposób, który potrafi złamać serce. To gra, która udowadnia, że narracja może być równie porywająca jak dynamiczna akcja w otwartym świecie.
A Plague Tale (Innocence & Requiem): Inny rodzaj hordy, równie mocne przeżycia
A Plague Tale to seria, która zaskoczyła mnie swoją głębią i klimatem. Zamiast zombie, mamy tu do czynienia z przerażającymi hordami szczurów, które stanowią równie śmiertelne zagrożenie. Historia rodzeństwa Amicii i Hugo, walczących o przetrwanie w średniowiecznej Francji, jest niezwykle poruszająca. Gra kładzie duży nacisk na skradanie, rozwiązywanie zagadek środowiskowych i zarządzanie ograniczonymi zasobami, co może przypaść do gustu fanom survivalu z Days Gone, jednocześnie oferując zupełnie inną, ale równie intensywną emocjonalnie przygodę.
Metro Exodus: Ucieczka z tuneli metra w poszukiwanie nowego domu
Metro Exodus zabiera nas w podróż po postapokaliptycznej Rosji, gdzie niewielka grupa ocalałych opuszcza klaustrofobiczne tunele moskiewskiego metra, by odnaleźć nowe miejsce do życia. Gra oferuje fascynujące połączenie liniowej fabuły z elementami eksploracji w dużych, semi-otwartych lokacjach. Mroczna atmosfera, walka o przetrwanie w niegościnnym świecie i silny nacisk na narrację sprawiają, że jest to tytuł, który może przypaść do gustu fanom Days Gone szukającym głębokiej, angażującej historii.
Otwarte światy pełne zarażonych: propozycje dla fanów swobodnej eksploracji
Jeśli to właśnie poczucie wolności i możliwość eksploracji rozległego, niebezpiecznego świata były dla Was najważniejsze w Days Gone, to ta sekcja jest dla Was. Oto kilka tytułów, które oferują bogate, otwarte światy, w których zarażeni stanowią stałe zagrożenie.
Dying Light 2: Stay Human: Parkour zamiast motocykla, ale równie dynamiczna walka
Dying Light 2: Stay Human to gra, która stawia na dynamikę i swobodę ruchu. Choć zamiast motocykla mamy tu zaawansowany system parkouru, który pozwala nam przemieszczać się po mieście w sposób, który wrogowie mogą tylko pozazdrościć, to klimat postapokalipsy i wszechobecne zombie są jak najbardziej na miejscu. Cykl dnia i nocy ma ogromny wpływ na rozgrywkę w nocy miasto staje się jeszcze bardziej niebezpieczne, a zarażeni agresywniejsi. To świetna alternatywa dla fanów swobodnej eksploracji i dynamicznej walki.
State of Decay 2: Juggernaut Edition: Jeśli marzyłeś o budowie i zarządzaniu własną osadą
Dla tych, którzy w Days Gone czerpali satysfakcję nie tylko z walki, ale także z zarządzania zasobami i dbania o swoje terytorium, State of Decay 2: Juggernaut Edition będzie strzałem w dziesiątkę. Ta gra skupia się na budowaniu i rozwijaniu własnej osady ocalałych, zarządzaniu ich potrzebami, zbieraniu zapasów i obronie przed hordami zombie. To głębsze doświadczenie survivalowe, które pozwala poczuć ciężar odpowiedzialności za społeczność.
Dead Island 2: Słoneczna Kalifornia i kreatywna eksterminacja zombie
Dead Island 2 przenosi nas do słonecznej Kalifornii, która jednak nie jest tak rajska, jak mogłoby się wydawać. Gra oferuje brutalną, satysfakcjonującą walkę z zombie, mnóstwo kreatywnych sposobów na ich eksterminację oraz eksplorację otwartego świata, choć w bardziej skoncentrowanej formie niż w Days Gone. Elementy RPG i możliwość gry w kooperacji sprawiają, że jest to doskonała propozycja dla tych, którzy szukają czystej, bezkompromisowej zabawy w świecie opanowanym przez nieumarłych.
Poczuj się jak Deacon za kółkiem: Gry, w których pojazd to Twój najlepszy przyjaciel
Dla wielu z nas motocykl Deacona był czymś więcej niż tylko środkiem transportu był niemalże osobnym bytem, kluczowym narzędziem przetrwania. Jeśli szukacie gier, w których pojazdy odgrywają równie ważną rolę, oto kilka propozycji.
Mad Max: Pustkowia, ulepszanie Magnum Opus i brutalna walka o przetrwanie
Mad Max to kwintesencja postapokaliptycznego świata, w którym pojazd jest absolutnie kluczowy. Nasz wierny "Magnum Opus" to nie tylko środek transportu przez rozległe, jałowe pustkowia, ale także potężna broń i mobilna baza. Gra oferuje intensywną walkę, zarówno pieszą, jak i samochodową, a ciągłe ulepszanie naszego wozu daje ogromną satysfakcję. Poczucie, że nasz pojazd jest naszym najlepszym sprzymierzeńcem w walce o przetrwanie, jest tu równie silne, jak w przypadku motocykla Deacona.
Red Dead Redemption 2: Zamiast motocykla wierny koń – swoboda i klimat Dzikiego Zachodu
Choć Red Dead Redemption 2 nie jest grą postapokaliptyczną, to jej ogromny, żyjący otwarty świat i nacisk na swobodę eksploracji sprawiają, że wielu fanów Days Gone odnajdzie w niej coś dla siebie. Naszym głównym środkiem transportu jest koń, który staje się naszym wiernym towarzyszem, podobnie jak motocykl Deacona. Głęboka fabuła, realistyczne mechaniki survivalowe i poczucie wolności w eksploracji dzikiego zachodu to elementy, które mogą przyciągnąć graczy szukających podobnych wrażeń.
Gdy walka z hordą to Twój ulubiony element: Tytuły z masą przeciwników
Jeśli to właśnie epickie starcia z gigantycznymi hordami świrusów w Days Gone dostarczały Wam najwięcej adrenaliny, to te propozycje są stworzone dla Was. Skupiają się one na masowej eksterminacji przeciwników w dynamiczny i satysfakcjonujący sposób.
World War Z: Aftermath: Kooperacyjna strzelanka, w której fale zombie zalewają ekran
World War Z: Aftermath to gra, która bierze to, co najlepsze w walce z hordami, i podkręca to do maksimum. W trybie kooperacji wraz z innymi graczami stawiamy czoła niewyobrażalnym falom zombie, które dosłownie zalewają ekran. Intensywna akcja, różnorodność klas postaci i konieczność strategicznego działania w grupie sprawiają, że jest to fantastyczna alternatywa dla tych, którzy chcą doświadczyć podobnych emocji co w Days Gone, ale w bardziej dynamicznym i nastawionym na współpracę wydaniu.
Back 4 Blood: Duchowy następca Left 4 Dead dla fanów dynamicznej akcji w co-opie
Back 4 Blood to tytuł, który śmiało można nazwać duchowym następcą kultowego Left 4 Dead. Gra kładzie ogromny nacisk na kooperacyjną rozgrywkę, gdzie czteroosobowe drużyny walczą z hordami zainfekowanych. Innowacyjny system kart dodaje rozgrywce głębi i sprawia, że każde starcie jest inne. Jeśli szukacie szybkiej akcji, wyzwań i mnóstwa przeciwników do pokonania, to Back 4 Blood jest grą dla Was.
Nietypowe, ale warte uwagi alternatywy dla fanów Days Gone
Czasami warto spojrzeć nieco szerzej i odkryć tytuły, które może nie są bezpośrednim klonem Days Gone, ale oferują podobne poczucie przygody, eksploracji czy strategicznej walki. Oto kilka mniej oczywistych, ale równie satysfakcjonujących propozycji.
Horizon Zero Dawn & Forbidden West: Polowanie na mechaniczne bestie w post-postapokaliptycznym świecie
Seria Horizon to prawdziwa perełka, jeśli chodzi o kreowanie unikalnych światów. Akcja toczy się w świecie, który można nazwać post-postapokaliptycznym natura odzyskała swoje panowanie, a po ziemiach chodzą gigantyczne, mechaniczne bestie. Otwarty świat, eksploracja i strategiczna walka z tymi stworzeniami wymagają podobnego podejścia, jak planowanie starć z hordami w Days Gone. Poczucie odkrywania tajemnic tego niezwykłego świata jest równie uzależniające.
Ghost of Tsushima: Otwarty świat, walka i eksploracja w feudalnej Japonii jako odskocznia od zombie
Jeśli szukacie czegoś zupełnie innego, ale wciąż oferującego piękny, otwarty świat, angażującą walkę i silną narrację, to Ghost of Tsushima jest doskonałym wyborem. Choć akcja toczy się w feudalnej Japonii i nie ma tu mowy o zombie, to swoboda eksploracji, widowiskowe pojedynki samurajskie i poczucie zanurzenia w świecie gry mogą przypaść do gustu fanom Days Gone. To świetna odskocznia, która wciąż oferuje wysokiej jakości rozgrywkę.
Którą grę wybrać po Days Gone? Krótkie podsumowanie dla niezdecydowanych
Wybór kolejnej gry po takim tytule jak Days Gone może być trudny. Mam nadzieję, że moje propozycje pomogą Wam podjąć decyzję, w zależności od tego, co najbardziej ceniliście w przygodach Deacona.
Jeśli kochasz fabułę, wybierz...
Jeśli to właśnie wciągająca historia i emocjonalne przeżycia były dla Was priorytetem, zdecydowanie polecam The Last of Us Part I & II, A Plague Tale (Innocence & Requiem) oraz Metro Exodus. Te gry dostarczą Wam niezapomnianych wrażeń narracyjnych.
Jeśli najważniejsza jest dla Ciebie swoboda i otwarty świat, sprawdź...
Dla graczy, którzy kochają eksplorację i poczucie wolności w ogromnym świecie, najlepszym wyborem będą Dying Light 2: Stay Human, State of Decay 2: Juggernaut Edition, Mad Max, seria Horizon oraz Red Dead Redemption 2. Każda z tych gier oferuje unikalne doświadczenie w otwartym świecie.
Przeczytaj również: Jak pobrać darmowe gry na PS4? Legalne metody i bezpieczeństwo
Jeśli po prostu chcesz walczyć z hordami, zainstaluj...
Jeżeli Waszym głównym celem jest masowa eksterminacja przeciwników i dynamiczna akcja, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po World War Z: Aftermath, Back 4 Blood, a także ponownie wspomniane Dying Light 2: Stay Human. Te tytuły gwarantują godziny emocjonującej walki z hordami.
